Poszłam na konsultację do doktora Eliasa w sprawie powiększenia piersi. Podczas wizyty przekonał mnie do wykonania zabiegu MIA zamiast standardowej operacji. Powiedział, że MIA potrwa mniej niż 30 minut w znieczuleniu miejscowym i że będę mogła od razu wrócić do normalnego życia. Niestety, to było kłamstwo. Mój zabieg trwał ponad 45 minut i w trakcie musiałam dostać środki uspokajające, ponieważ nie mogłam znieść bólu. Przez kilka dni odczuwałam ból i obrzęk, zwłaszcza pod pachą. Nie mogłam podnieść ręki z powodu rany pod pachą. Za każdym razem, gdy podnosiłam lub poruszałam ręką, czułam ból, nawet podczas mycia zębów. Ponadto rezultaty nie były zbyt zauważalne. Byłam bardzo rozczarowana wynikami, a do tego kosztuje to znacznie więcej niż zwykły zabieg. Skonsultowałam się z innym lekarzem w sprawie rezultatów i dyskomfortu pod pachą, który utrzymywał się przez około miesiąc po operacji. Wyjaśnił mi, że korzyść finansowa dla lekarza z MIA jest bardzo wysoka w porównaniu ze zwykłym powiększaniem piersi, jest to nowa technika, która nie jest jeszcze sprawdzona i nie jest nawet zatwierdzona przez FDA, a jej koszt jest szalony, podczas gdy można uzyskać lepsze i większe rezultaty dzięki zwykłej procedurze powiększania piersi. MIA to największe kłamstwo 2025 roku.