Przyszedłem tutaj, aby założyć dwie korony. Pobrali wyciski, zapłaciłem połowę z góry i wróciłem do domu w Phoenix. Kiedy nadszedł czas, abym wrócił na założenie koron, powiedzieli, że je zgubili i że muszę przyjechać ponownie, aby pobrać kolejne wyciski. Powiedziałem, że to nie do przyjęcia i poprosiłem o zwrot pieniędzy. Nie chciałem tracić czasu na ciągłe dojazdy. Nagle stwierdzili, że znaleźli moje korony. Stałem się podejrzliwy i to był moment, w którym powinienem był posłuchać swojej intuicji. Kiedy dotarłem na miejsce, dentystka Andrea założyła korony. Miałem już zakładane korony w Stanach i ona ewidentnie nie wiedziała, co robi – to była bardzo niechlujna robota. Jedzenie utyka między koroną a zębem, a w ustach czuję zapach i smak cementu. Nie wrócę tu na żadne leczenie stomatologiczne; muszę płacić z własnej kieszeni, aby naprawić błąd, który popełniła. Bądźcie bardzo ostrożni w kontaktach z tym gabinetem, nie jestem pewien, czy to tylko jeden słaby dentysta, ale zachowajcie dużą ostrożność.