Byłam jej pacjentką przez ponad 5 lat i oczywiście jej leczenie jest dobre, jest uważna, ale ponieważ ma tak wielu pacjentów, wizyty odbywają się w pośpiechu, nie poświęca czasu na analizę nawet USG. Miałam problem hormonalny do tego stopnia, że spuchłam, a kiedy powiedziałam jej, że to nie jest normalne i zapytałam, czy może zlecić mi badania, powiedziała, że to pewnie stres, „zrelaksuj się, a poczujesz się lepiej”. Oczywiście to nie był stres. Poszłam do innej bardzo dobrej lekarki w Hospiten, która przeprowadziła pełną ocenę i odkryła całkiem sporo mięśniaków, podczas gdy dr Griselda mówiła mi, że już ich nie mam, że zniknęły. Co roku powtarzała: „już nic pani nie ma, proszę się nie martwić”, a wszystko to z lenistwa, żeby nie patrzeć lub nie wyjaśniać dobrze, i z tego powodu moje życie płodne jest już ograniczone, nie polecam jej.