Wybrałam Klinikum Frankfurt Höchst ze względu na bliskość mojego domu. Inną opcją był Bad Soden, ale nie mają tam oddziału intensywnej terapii noworodków, więc musiałam wybrać ten. Lekarze byli w porządku, jednak położne to absolutny koszmar! Dla kobiety w ciąży ważne jest wsparcie, ale one wolą zamieniać życie w piekło. Podczas szalonych bólów porodowych zmuszono mnie do podpisania dokumentów. Nie dano mi nawet czasu na ich przejrzenie, ponieważ: 1. Byłam w trakcie porodu, 2. Wywierano na mnie presję, bym podpisała dokumenty, których nie wyjaśniono ani nie doprecyzowano. Krótko mówiąc, dwa miesiące później otrzymuję absurdalne rachunki bez żadnych informacji. NIE WIEM, co to za OSZUSTWO, ale UNIKAJCIE tego miejsca. Mam ubezpieczenie publiczne i płacę za to, żeby nie dostawać takich oburzających rachunków! Wszystko to pomimo poinformowania ich, że nie mówimy po niemiecku. Aktualizacja: skontaktowałam się z działem skarg szpitala. Byli na tyle uprzejmi, że anulowali rachunek. Jest jakaś nadzieja!