Moje doświadczenia z kliniką chirurgii plastycznej Wonjin są mieszane. Ogólna obsługa była dobra i chcę szczególnie podziękować mojej tłumaczce języka angielskiego, Adele. Była niezwykle wspierająca i zadbała o to, bym czuła się komfortowo przez cały proces. Ona (tylko ona) naprawdę zasługuje na 5 gwiazdek za swoją opiekę i profesjonalizm. Jednak wszystko zmieniło się, gdy weszłam na salę operacyjną. Atmosfera była napięta, co wywołało u mnie niepokój. Choć nie mówię po koreańsku, wyczułam, że osoba, która wyglądała na główną pielęgniarkę, mówiła niegrzecznie do mojej tłumaczki, co było bardzo niepokojące tuż przed operacją. Zaczęłam się martwić, że coś jest nie tak. Powiedziano mi, że zostanę na krótko uśpiona, a reszta zabiegu odbędzie się w znieczuleniu miejscowym, co mnie zdenerwowało. Mimo że moja tłumaczka próbowała wyjaśnić sytuację, pielęgniarka zachowywała się, jakby się spieszyła i nie dbała o mój komfort. Nawet gdy wyraziłam, że nie czuję się dobrze z samym znieczuleniem miejscowym, podniosła głos i pozostała nieprofesjonalna. Nadal nie znam jej imienia, ale jej zachowanie sprawiło, że poważnie zwątpiłam w tę klinikę. Dla osoby na stanowisku kierowniczym taka postawa jest niedopuszczalna w miejscu, gdzie pacjenci są już wystarczająco bezbronni. Chociaż wiele aspektów mojego pobytu było świetnych, niestety poleciłabym poszukać innej kliniki ze względu na brak profesjonalizmu w najważniejszym momencie!!!!