Ta opinia dotyczy wyłącznie pracy recepcji. Odwiedziłem klinikę z moją szwagierką, która była pacjentką. Porusza się ona na wózku inwalidzkim. Kiedy przyjechaliśmy, próbowała zwrócić na siebie uwagę personelu recepcji. Lada jest tutaj wysoka i przeznaczona dla pacjentów stojących, mimo że personel siedzi. Pracownicy nie byli zajęci, ponieważ gdy tylko stanąłem przy ladzie, zapytano mnie, w czym mogą pomóc; wskazałem, że moja szwagierka czeka na pomoc. Zamiast wstać i porozmawiać bezpośrednio z nią, zapytano mnie o jej imię. Powiedziałem, że powinna rozmawiać z moją szwagierką, a nie ze mną. Wydawało się, że nie ma żadnego zainteresowania nawiązaniem z nią kontaktu. Recepcja mogłaby mieć jedno miejsce, w którym pacjenci tacy jak moja szwagierka byliby traktowani lepiej i z szacunkiem. W XXI wieku to przerażające, że w pełni samodzielna dorosła osoba, która jednak porusza się na wózku inwalidzkim, jest traktowana w ten sposób.