Wybrałam poród w Beilinson po wielu rekomendacjach przyjaciółek, które miały tam to doświadczenie. Przyjechałam do Beilinson na ocenę wagi w 37. tygodniu ciąży, po tym jak mój lekarz obawiał się zahamowania wzrostu płodu. Nie muszę dodawać, że przyjechałam z ogromnymi obawami, wiedząc, że jeśli lekarz ma rację, będę musiała urodzić. Już na samym początku, na oddziale ratunkowym dla kobiet, podejście personelu przerosło moje oczekiwania. Przyjęto mnie bez długiego czekania, wykonano wszystkie niezbędne badania i faktycznie okazało się, że poród musi się odbyć. Nie było to dla mnie łatwe, zwłaszcza po wszystkich kursach przygotowawczych, które przeszłam, i planowaniu porodu tak naturalnego, jak to tylko możliwe. Z mojego punktu widzenia, jeśli trzeba doprowadzić ciało od zera skurczy do pełnego rozwarcia, to na pewno nie skończy się dobrze. Ku mojemu ogromnemu i niesamowitemu zaskoczeniu, na każdym etapie aż do porodu towarzyszył mi wspaniały zespół! Obejmował on pielęgniarki, które przyjęły mnie na oddziale, a następnie położne i lekarzy na sali porodowej. Wszyscy emanowali spokojem, opanowaniem i przede wszystkim profesjonalizmem. Nie mogłam się nie uspokoić i nie oddać w ich ręce. Dzięki niesamowitej współpracy urodziłam naturalnie. Słyszałam historie grozy o tym, czym jest poród, ile bólu towarzyszy mu w trakcie i po. Prawdę mówiąc? Nie mam pojęcia, o czym oni mówią. Dzięki wspaniałej położnej, która odbierała poród, wyszłam bez żadnych pęknięć. Już kilka godzin po porodzie wróciłam całkowicie do siebie. Drogi Zespole Beilinson, dziękuję bardzo za niesamowite doświadczenie! Mam nadzieję, że zobaczymy się ponownie wkrótce ;)