Najbardziej martwiłam się tym, jak przebiegnie rekonwalescencja i powrót do domu. I nie bez powodu. Wrażenia są na razie mieszane, jeszcze za wcześnie, by mówić o ostatecznym wyniku, ale sam proces przebiegł pomyślnie. Lekarz osobiście wykonał zabieg wszczepienia moich 3–4 implantów NTA i od razu podał konkretne terminy, kiedy będzie można założyć koronę, co bardzo mnie uspokoiło. Zalecenia pooperacyjne były zrozumiałe, a z dodatkowych wydatków musiałam ponieść jedynie koszty leków. Jedna ważna rada dla przyszłych pacjentów: jeśli to możliwe, przedłużcie pobyt po operacji, ponieważ lot jest bardzo męczący.