Potrzebowałem operacji i poprosiłem o informacje. Jego sekretarka umówiła mnie na wizytę, nie mówiąc mi nic poza terminem. Poszedłem do niego i wyszedłem, czekając na wycenę operacji. Kiedy wychodziłem z gabinetu, wręczono mi rachunek na 250 euro za konsultację, o czym nie wiedziałem, ponieważ sekretarka mnie o tym nie poinformowała. Byłem oszołomiony, nie wiedząc, co robić, bo nie miałem przy sobie portfela, więc pokazałem dziewczynie rozmowę z sekretarką. Zobaczyła, że nie zostałem poinformowany i porozmawiała z lekarzem, żeby zobaczyć, co zrobi. Powiedział mi, że mogę iść. Oszukali mnie, czekałem na wycenę, która nigdy nie dotarła, ponieważ zablokowali mnie wszędzie i nie odbierają moich telefonów. Ten człowiek, z powodu błędu swojej sekretarki, zdecydował, że nie zasługuję na operację u niego, ponieważ nie przyszedłem z 250 euro, o których powinienem był pomyśleć, że będę musiał zapłacić. To wstyd, że ten człowiek widzi tylko pieniądze i nie myśli o swoich pacjentach.