Jestem bardzo niezadowolony i rozczarowany! Po pierwsze, umówiłem się telefonicznie na wizytę do laryngologa. Sekretarka podała cenę 150 za konsultację plus dodatkowe opłaty za recepty lub inne usługi. W gabinecie spędziłem może 5-7 minut, a poproszono mnie o zapłatę zupełnie innej kwoty – 1100 (bez żadnych dodatków). Gdy zapytałem, dlaczego tak jest, obniżyli cenę do 950, jakby to było w porządku, ale nie potrafili uzasadnić pierwotnej, wyższej ceny. Swoją drogą, normalna konsultacja laryngologiczna kosztuje zazwyczaj 300-500, nawet w najdroższych miejscach. Po drugie, mój lekarz musiał mieć 24-25 lat! Jak to możliwe, że wszyscy lekarze w tym kraju są młodsi niż średni wiek ukończenia studiów medycznych (27-29 lat)? Nie chodzi o to, że nie był miły, ale zawsze ma się wrażenie, że diagnoza jest stawiana na szybko i trzeba wychodzić. Wszyscy dobrzy i starsi lekarze znaleźli pracę poza Ukrainą, dlatego dla miejscowych nic nie zostało. Od teraz, w przypadku problemów zdrowotnych innych niż zwykłe przeziębienie, będę latać do Polski lub Niemiec z powodu ogólnego braku opieki zdrowotnej w tym kraju. To naprawdę smutna sytuacja, zwłaszcza że w zeszłym roku miałem dobre doświadczenia z ich placówką na Podolu.