Zazwyczaj nie piszę recenzji, ale to sprawa bliska mojemu sercu. Mój mąż i ja czuliśmy się pod bardzo dobrą opieką od pierwszego dnia. Jeśli mieliśmy jakiekolwiek pytania, mogliśmy się skontaktować w każdej chwili i otrzymywaliśmy szybką odpowiedź. Poznaliśmy również dr. van Uema jako bardzo ciepłego, humorystycznego i zorientowanego na cel lekarza, dlatego nie rozumiem negatywnych opinii tutaj. Samo leczenie, co powinno być jasne dla każdego, zależy przede wszystkim od czynników fizycznych. Od początku wiedzieliśmy, że jedna próba nie wystarczy. Uważam pierwszą próbę za „sukces”; zaszłam w ciążę, ale niestety była to ciąża pozamaciczna, na co nikt z nas, nawet żaden lekarz na świecie, nie ma wpływu. Po udanej operacji jajowodów szybko przeszliśmy do drugiej próby i ostatecznie zostaliśmy wypisani 27 grudnia 2024 roku. W sumie leczyliśmy się „tylko” 7 miesięcy, aż do osiągnięcia sukcesu (wliczając 2-miesięczną przerwę na operację itp.), co przed leczeniem wyobrażałam sobie jako proces znacznie dłuższy i bardziej stresujący. Jesteśmy przepełnieni radością i nieskończenie wdzięczni; nie tylko dr van Uem, ale także jego personel i nowy rezydent byli bardzo mili, przyjaźni i zorientowani na cel. Jestem bardzo szczęśliwa, że wybrałam tę praktykę i poleciłabym ją w każdej chwili! Sama wiem, jak stresujące mogą być starania o dziecko, ale nigdy nie należy tracić kontaktu z rzeczywistością i zawsze mieć świadomość, że natury i ludzkiego ciała nie da się kontrolować w 100%, nawet przez lekarza. Doskonała praca jest wykonywana aż do transferu, a od momentu transferu wszystko zależy od organizmu i nie ma się na to żadnego wpływu. Jak już wspomniałam, byłam bardzo zadowolona od pierwszego do ostatniego dnia i już planuję wrócić tutaj po drugie dziecko za 1-2 lata! Dziękuję bardzo każdemu z Was!