Wielkie oszustwo. Po przyjeździe pobierają 100 euro za proste badanie wzroku, które każdy optyk wykonuje za darmo. Podczas konsultacji z lekarzem proponowane są różne testy, które kosztują kolejne 500 euro. Moje oczy zostały dokładnie przebadane w Holandii za jedną czwartą tej ceny. Dodatkowo: byli bardzo urażeni moją opinią, ale nie mogłem im wyjaśnić, że w ogóle nie są przejrzyści: płacisz za coś i dopiero potem dowiadujesz się, co faktycznie otrzymujesz. Następnie zalecają wszelkiego rodzaju testy, a ty nie masz pojęcia, jaki będzie ostateczny wynik. Jest to niezwykle nieprzejrzyste: nie mają dostępnych cenników, nie informują z wyprzedzeniem o testach, ich kosztach ani o tym, czy są opcjonalne. Zasadniczo rozpoczynasz proces, nie wiedząc, co przyniesie ani gdzie się skończy. Jeszcze raz: badanie, które wykonali za 100 euro, mój optyk wykonuje co dwa lata za darmo – i znacznie dokładniej. Więc to badanie za 500 euro, gdzie nie masz pojęcia, co zamierzają zrobić ani co dostaniesz w zamian, mogą sobie darować. Uderzające jest również to, że kiedy jestem przy ladzie i pytam, za co właściwie jest te 100 euro, nie otrzymuję jasnej odpowiedzi ani pomocy – ale w momencie, gdy zostawiam opinię w Google, natychmiast do mnie dzwonią.