Kilka tygodni temu byłem hospitalizowany w Villa Stuart w celu przeprowadzenia delikatnej operacji głowy, wykonanej przez neurochirurgów prof. Angelo Pompucciego, prof. Giampaolo Petrellę oraz dr Barborę Tirpakovą. Czuję się w obowiązku wyrazić swoją pozytywną opinię. A nawet więcej niż pozytywną. Placówka jest znakomita: nowoczesna, czysta, przytulna, spokojna. Personel jest kompetentny, cierpliwy, zawsze miły, uśmiechnięty i troskliwy. Wystarczy nacisnąć dzwonek przy łóżku, aby NATYCHMIAST usłyszeć przez domofon ścienny w pokoju głos personelu pielęgniarskiego pytającego, czego potrzebujesz. To prosty i genialny pomysł, który skraca czas reakcji i pozwala personelowi wiedzieć – jeszcze przed fizycznym wejściem do pokoju – jakiej pomocy potrzebuje pacjent. Pomoc przychodzi natychmiastowo. Organizacja medyczna jest perfekcyjna: wszystkie badania diagnostyczne przeprowadzane są szybko dzięki punktualnym i zaplanowanym przemieszczeniom wewnątrz placówki, oczywiście zawsze w obecności personelu paramedycznego. Doskonała i wysoce profesjonalna codzienna opieka lekarza fizjoterapeuty oraz fizjoterapeutów związanych z centrum Top Physio w Rzymie. Pokoje są duże, a w każdym znajduje się fotel rozkładany, który umożliwia nocleg członkowi rodziny lub prywatnemu opiekunowi. Pościel na tym fotelu była zmieniana codziennie. Jedzenie jest wyśmienite. Co więcej – w miarę możliwości – pyta się pacjenta i jego ewentualnego towarzysza, co chcieliby zjeść na obiad i kolację. Jeśli to możliwe, spełniane są nawet prośby „spoza menu”. Zaskoczyła mnie dostępność ulubionej gazety rano, przynoszonej wraz ze śniadaniem. Wszystkie te czynniki – wraz z urokliwym położeniem Villa Stuart wśród zieleni, w ciszy – pomagają spokojniej i z większą siłą przejść hospitalizację oraz związaną z nią (w moim przypadku bardzo delikatną) operację. Jeszcze raz gratuluję profesjonalizmu i człowieczeństwa całemu personelowi, medycznemu i paramedycznemu. Którym tymi słowami publicznie dziękuję.