Osobiście wybrałem tę klinikę i dr. Macieja Mazurka po przeczytaniu opinii i sprawdzeniu jego profesjonalnych mediów społecznościowych, a nawet poleciłem go znajomemu. Jednak doświadczenie w dniu konsultacji było bardzo rozczarowujące pod względem ludzkiego traktowania i profesjonalizmu. Mój znajomy był na czczo od poprzedniego wieczoru i rano prawie nic nie jadł. Dotarliśmy do kliniki o wyznaczonej godzinie (15:00), ale ostatecznie czekaliśmy ponad trzy i pół godziny bez żadnych wyjaśnień, jedzenia czy wskazówek. Rozumiem, że opóźnienia mogą się zdarzyć, zwłaszcza jeśli lekarz wykonuje operacje, ale proste wyjaśnienie lub przeprosiny zrobiłyby wielką różnicę. Kiedy lekarz w końcu przyszedł, nie było ani życzliwości, ani przeprosin, ani empatii — tylko niecierpliwa postawa, jakby wyświadczał nam przysługę swoją obecnością (szczegół: operacja wcale nie jest tania, wręcz droga). Podczas konsultacji przedoperacyjnej towarzyszyłem znajomemu, co moim zdaniem było rozsądne, ponieważ to ja wybrałem i poleciłem lekarza. Lekarz wyraźnie wydawał się zirytowany moją obecnością i niegrzecznie stwierdził, że nie ma dla mnie krzesła. Żeby było jasne, nie miałem problemu ze staniem, zwłaszcza że była to szybka konsultacja. Niekomfortowy był sposób, w jaki zostało to zakomunikowane, sprawiając, że poczułem się tam niemile widziany. Jak na ironię, gdyby nie ja, ta operacja w ogóle by się nie odbyła, ponieważ to ja szukałem, wybrałem i poleciłem lekarza. Od drogiego zabiegu pacjenci słusznie oczekują nie tylko umiejętności technicznych, ale także człowieczeństwa, szacunku i profesjonalizmu. Spotkałem wybitnych chirurgów w innych krajach, którzy mimo znacznie większej sławy traktują pacjentów z o wiele większą pokorą i troską. Na koniec chciałbym podkreślić, że pozostały personel kliniki był doskonały: recepcjonistka była miła i profesjonalna, a pielęgniarka była uważna, troskliwa i autentycznie ludzka przez cały proces.